4. Inne.

[Piosenka]

Dobra Miśki,

czas na parę informacji, ponieważ chyba niewielu z Was zagląda w stworzoną do tego zakładkę ;-)

Zacznijmy od treści znajdujących się na moim blogu.

Słusznie zwrócono mi uwagę, że nie mogę swoich wpisów nazywać opowiadaniami. Niemniej jednak nie zamierzam w nich nic zmieniać czy jakkolwiek je nazywać. Są przepełnione emocjami i napisane pod wpływem chwili.

Ten blog nie został stworzony po to, żebym pisała jakąś powieść i publikowała ją w częściach. Założyłam go, ponieważ chciałam się dzielić tym, co tworzę.

Nie pozwalam na poznanie bohaterów ani ich sytuacji. Zależy mi, żeby przekazywać tylko jakąś część danej historii. Resztę możecie sami sobie dopowiedzieć ;-)

Uważam, że takie wpisy pobudzają wyobraźnię i zostawiają niedosyt. Każdy sam może sobie to przeanalizować na swój sposób.

Przykro mi, jeśli ktoś czuje się urażony, bo łamię obecny schemat i naciągam zasady języka polskiego np. poprzez wyśrodkowany tekst.

To nie wypracowanie ani książka, to blog. I myślę, że wolno mi go prowadzić na mój sposób. Utworzyłam swój styl, który nie musi się wszystkim podobać.

I chyba nawet nie powinien :-)

Jednak to nie jest powód, żeby zarzucać mi, że prowadzę blog jak brudnopis. Nie ukrywam, że to mnie wręcz zabolało. Dokładnie się przykładam dodając wpisy. Nie zauważyłam (i nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi), że jest jakiś błąd w tekście, źle dopasowany obrazek albo piosenka. Zatem to porównanie uważam za całkowicie nie na miejscu.

Jak wspomniałam w jednym komentarzu – „póki co nie przedstawiłam różnorodności, ale nie oszukujmy się, blog prowadzę od niedawna. Napiszę jeszcze mnóstwo rzeczy – dłuższych, krótszych, wyśrodkowanych, wyjustowanych, a nawet napisanych do góry nogami, jeśli będę miała taki kaprys. Będę się bawić formą i eksperymentować, ponieważ kto nie ryzykuje, nie traci, ale też nie może zyskać.”

I myślę, że na tym można zakończyć ten temat ;)

Następna sprawa – nadal znalazło się parę blogów, które nie mają możliwości, żebym zostawiła komentarz jako „nazwa/adres URL”. Jak już wspomniałam, komentuje tylko te blogi, w których mogę się podpisać jako Legna :-D

Przeglądanie wszystkich komentarzy i szukanie Waszych stron zajmuje mi dość sporo czasu, dlatego bardzo Was proszę – informujcie mnie o tym w spam, nie pod Waszymi komentarzami.

Przez moją nieobecność mam wiele zaległości i zdążyłam się już pogubić, dlatego przepraszam, jeśli kogoś pominęłam.

Opowiadania, które mi się spodobały i z którymi postaram się być na bieżąco znajdują się w zakładce – warto poczytać.
Reszta blogów, na które zajrzałam i uważam, że są warte polecenia są w nowej zakładce Interesujące Blogi (ułożone alfabetycznie).

I na koniec – doszłam do wniosku, że usunę Pożegnanie. Zostanę przy publikowaniu czystej fikcji :-)

Hyvää yötä!

s798950020698165955_c4_i1_w4501

[źródło obrazka]

10 przemyśleń na temat “4. Inne.

  1. W zupełności cię popieram;) Pisz tak jak chcesz, jak uważasz, baw się tym i kombinuj. A takimi opiniami, jak ta o brudnopisie, po prostu się nie przejmuj.
    Ściskam! ;*

  2. Zacznę od tego co mnie wkurwia, ale nie ma to nic wspólnego z twoim stylem, a z witryną. Nie można jakoś zablokować tych reklam z boku? Teraz po prawo wyskoczyła mi „Familiada” i jakiś Hit internetu. Masakra!
    Co do tego brudnopisu, to nie bierz tak do siebie. Jeszcze ci dużo rzeczy napiszą, zarzucą i nieraz cię wkurzą. Mnie się wyśrodkowanie tekstu nie podoba. Gdy jest krótszy – znoszę, ale gdy jest dłuższy, to po prostu jest mi niewygodnie go czytać. Być może to wynika z kwestii mojego przyzwyczajenia, ale tak jest i już. Za to co do tego, że zamierzasz pisać jak uważasz, to popieram. Mnie się ktoś czepiał, że w Samotnej Królewnie kaleczę polski język na różne sposoby, że używam słów, które nie istnieją, a „tą książkę”, to mi wypomniano tyle razy, że już nawet nie zwracam na to uwagi, bo ja odpisałam raz „to mówi Kati, a nie ja, bo ona jest narratorem i ona się myli, bo to prosta dziewucha, a nie doktorant”. Na innym blogu, na który trafiłam, ktoś wpierał autorowi, że powinien zmienić bohaterów i pisać tak jak oczekują czytelnicy. Jasne, warto dokonać takiej zmiany, gdy większość jest na nie, albo gdy twór podoba się naprawdę nielicznym i przyciągnął 1-2 osoby, ale jeśli przyciągnął 20 osób, z czego 10 komentuje regularnie, a jedna osoba, czy dwie mają jakieś wonty to po co czytają? Nie lepiej poszukać czegoś co by spełniło ich oczekiwania? Oczywiście ja też się czepiam, komentuję tak jak uważam i piszę co myślę i jeśli coś mi się nie podoba, nie pasuje do bohaterów, albo akcja mi się ciągnie jak flaki z olejem, to zaznaczam takie swoje uwagi, na takim blogu dalej jestem, bo albo mnie coś jednak do niego ciągnie i coś mi się w nim podoba, albo po prostu daje mu szansę na rozkręcenie. Jeśli się nie rozkręca i podoba mi się jeden wątek, a męczy jedenaście innych, to po prostu rezygnuję z czytania takiego bloga. Jednak uprzedzam, że czasami podoba mi się blog, pomysł i zachowanie bohaterów, pomimo że ich zachowania nie popieram, a samych bohaterów, gdyby byli z krwi i kości, to bym w życiu realnym nienawidziła. Tak więc jak pojadę po jakimś twoim bohaterze, to trudno, możemy co najwyżej powymieniać poglądy na jakiś temat, posprzeczać się o to i tylko, lub aż tyle.

  3. Szkoda, że usunęłaś „Pożegnanie”, aczkolwiek rozumiem Twoje argumenty. Jeśli chodzi o zarzuty względem Ciebie i Twojego stylu to obszernie wypowiedziała się „Taka miłość”, więc niepotrzebnie bym się powtarzała. Przytoczę sens – nie wszystkim dogodzisz, więc powinnaś skupić się na sobie i na tym jak Ty to widzisz. Oczywiście takie rzeczy potrafią zranić (zwłaszcza, jeśli dotyczą wydarzeń, które wydarzyły się naprawdę), ale nie powinnaś tego brać do siebie ;) Oczywiście nie mówię tutaj o konstruktywnej krytyce, gdyż taka jest wskazana i potrzebna. Trzymaj się serdecznie i już czekam na kolejny post!

  4. Mi tam, jak już wielokrotnie pisałam, bardzo podobają się Twoje wpisy. Lubię jak ktoś tworzy coś nowego. Dzięki temu czytanie jego wpisów niw nudzi. Popieram Cię w stu procentach. :)

  5. Ależ mnie irytują tacy ludzie, którzy krytykują coś tylko dlatego, że jest inne i w jakiś sposób odbiega od normy… Przecież gdybyśmy wszyscy tworzyli coś według ogólnie przyjętego schematu, to takie rzeczy jak sztuka, muzyka, pisarstwo zaczęły by nas nudzić, nie miałyby żadnej wartości. Tworzymy coś tak, jak czujemy, a innym może się to podobać lub nie, ale nikt nie ma prawa mówić ci, że MUSISZ coś zmienić, tylko dlatego, że wyróżnia się to od innych. I bardzi dobrze, że się wyróżnia! Pisz dalej i rób to, co lubisz w taki sposób, jaki lubisz, a głupimi komentarzami się nie przejmuj ;)
    Czekam na nowy wpis od ciebie no i zapraszam do mnie na nowy rozdział! Pozdrawiam :*

  6. Ja ciągle czekam na kolejne wspomnienie zagubionej duszy. Co do usunięcia posta o tej dziewczynie jednej, to ja też często inspiruję się wydarzeniami z życia, czy z mojego najbliższego albo dalszego otoczenia, ale kiedy przypisuje pewne cechy i wydarzenia bohaterowi, to już są one bohatera i odcinam się grubą krechą od tego skąd je zaczerpnąłem. Taki dystans.
    Pozdrawiam, a co do Jabłek i śniegów, to obecnie bawię się w wolnych chwilach w „kopiuj i wklej”, bo zmieniłem szablon, a czcionka się zbuntowała i samoczynnie, automatycznie się zmienić nie chciała.
    Miał bym też do ciebie prośbę, bo jestem niemal całkiem anty komputerowy. Trudno założyć blog na tej witrynie, na jakiej i ty go masz? Bo chciałem się nieco rozreklamować i pomyślałem, że taki autorski blog mógłbym też mieć na innej platformie.
    Pozdrawiam.

    • Masz na myśli onet.pl? Pracuję przez to na wordpressie, który w ogóle nie jest skomplikowany. A „piszecomysle” to była jedna z opcji do wyboru. Najbardziej mi pasowała, dlatego to wybrałam.
      Pozdrawiam,
      legna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>